• Kokosha

JAK STARBUCKS WYKORZYSTAŁ OPOWIEŚĆ MARKI I STAŁ SIĘ UNIKATOWY?

Chociaż Starbucks'a się albo kocha, albo nienawidzi, to nie możemy mu odmówić jednego- że znają go dzisiaj wszyscy.


Wyobraźmy sobie, że zadaje Ci pytanie- wymień tylko jedną rzecz, jaką kojarzysz ze Starbucksem ( i czego nie ma nikt inny). Co by to było? Na 90% powiedziałabyś, że podpisywanie kubków imionami. Czy nie?


Skąd to się wzięło i jak właściciel Starbucksa wpadł na ten pomysł?


Można się właśnie dowiedzieć z opowieści marki, jaką on kreuje.

Jeżeli jesteś zainteresowana, to gorąco zapraszam do mojego artykułu!

Miłego czytania!


———————————


Nie wiem jak dużo oglądaliście amerykańskich filmów, ale założę się, że napewno kojarzycie “typowe” amerykańskie bary. Czy to z Pulp Fiction, czy z seriali Netflix'a. Bar, w którym są podłużne, skórzane kanapy. Pomiędzy nimi podłużny stolik i pani w fartuszku, która co chwila dolewa przelewowej kawy.


Tak uogólniając wyglądało w Ameryce picie kawy w czasach przed Starbucks'em. Przelewowa w przydrożnych barach, która w dodatku kosztowała dolaro- centy. Jakieś grosze.


I teraz w tym miejscu wpada człowiek Stabrucks'a, z pomysłem, że jego kawa będzie kosztować pare dolarów. Nie 0,5 dolara a 3 dolary za kawę. Wyglądało jak szalony pomysł. Ale najlepsze, że się udał. Jak? W bardzo prosty sposób- klienci nie płacą już tylko za samą kawę, a za coś więcej. Za klimat marki.


Teraz wyobraźcie sobie, że założyciel Starbucksa wyjeżdża na wakacje do Włoch. Poznaje zupełnie inny sposób picia kawy. Widzi małe, klimatyczne kawiarnie, w których osoba odpowiedzialna za parzenie kawy, jest równocześnie mistrzem kawy. Widzi małe społeczności, które się budują wokół takiej kawiarni, widzi, że właściciel zwraca się do wszystkich po imieniu i jak to jej pomaga. Podobają mu się drewniane meble i cały klimat miejsca.


Postanawia to powtórzyć u siebie.

Dlatego od teraz kawa jaką chce sprzedawać nie będzie już zwykłą przelewową kawą. Osobiście zadba o to, aby osoby ją robiące były mistrzami w kawie. Od teraz jest tylko dobrej jakości zrobiona kawa, o włosko brzmiących nazwach. Oddając kawy, chce aby powtórzyć ten sam klimat- dlatego bariści będą zwracać się po imieniu do klientów. To sprawi, że nieświadomie, ale jednak klienci poczują się częścią tej społeczności. ( co później stało się bardzo rozpoznawalnym znakiem Starbucks'a :) ). Podłużne skórzane kanapy zamieni na wygodne fotele i drewniane okrągłe stoliki jak we włoskich, małych kawiarenkach.

To nie będzie kolejny bar z przelewową kawą. To będzie nowe wydanie kawiarni w Ameryce, która stworzy nowy, niespotykany dotąd klimat. Za który dodatkowo ludzie będą gotowi zapłacić więcej i za który ją pokochają!


Co było później, to już wszyscy wiedzą.


Starbucks całą strategię marki oparł na tej jednej opowieści. Ta opowieść później pomogła lepiej działać marketingowcom, ułatwiła rozwijanie się. Czy bez tej opowieści Starbucks byłby tą samą marką?

Wątpie.

76 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie